Dyskusyjny Klub Książki poleca...

Data: 2015-04-29

Javier Marías – „ZAKOCHANIA”

albo

Jak z zimną krwią popełnić w miłosnym afekcie zbrodnię niemal doskonałą.

Pośród wielu powieści o różnych rodzajach miłości, omawianych z większym lub mniejszym zapałem na kolejnych spotkaniach w Dyskusyjnym Klubie Książki, tym razem pojawiła się historia zbrodni popełnionej wprawdzie z miłości, albo raczej z pożądania, jednak w odróżnieniu od innych tego typu opowieści – zaplanowanej w detalach i zrealizowanej od początku do końca według założonego scenariusza. A więc zbrodnia w afekcie, popełniona z zimną krwią? Wokół tego paradoksalnego zdarzenia toczy się akcja dziwnej powieści Javiera Maríasa „Zakochania”. Powieść jest dziwna, bo nie ma w niej akcji typowej dla kryminału – sprawca, co prawda nie bezpośredni, ale kierujący zabójstwem, odgradza się od ofiary pośrednikami i pozostaje w cieniu. Właściwie, chciałby pozostać, ale przypadek sprawia że, wskutek braku ostrożności, nie udaje mu się. Ma jednak szczęście, bo jedyny świadek rozmowy ze wspólnikiem, która to rozmowa świadczy o zabójstwie i jego w nim udziale, postanawia „nie robić afery”, jak to się zwykło dzisiaj mówić. Fabuła powieści obraca się wokół wspomnień narratorki, Marii, pracownicy jednego z hiszpańskich wydawnictw. Jej zadaniem w wydawnictwie jest tworzenie akcji promocyjnych autorów różnych mniej lub bardziej (raczej mniej) udanych rzeczy do czytania i dbanie o to, by nie odwrócili się od wydawnictwa. Ludzie ci zanudzają bohaterkę swoimi zachciankami, gdyż jako autorzy tych, pożal się Boże, „powieści” już uważają się za pisarzy. Nic dziwnego, że Maria poszukuje rozrywki w dziedzinie miłości i, oczywiście, znajduje ją w osobie niejakiego Javiera Diaza-Vareli, przyjaciela tragicznie zmarłego producenta filmowego, Miguela Desverna (lub Deverne’a). W rzeczy samej Javier Diaz-Varela jest przyjacielem jego żony, Luisy Alday. To właśnie jest przyczyną śmierci Miguela, śmierci zaaranżowanej oraz wyreżyserowanej przez Javiera Diaza-Varelę w najdrobniejszych szczegółach.

Po wykryciu przez Marię sprawcy (sprawców?) morderstwa, akcja nabiera tempa. Chociaż zwrot „nabiera tempa” jest tu nieco zwodniczy. Przed oczami czytelnika przesuwają się kolejne sceny powieści, jak w zwolnionym filmie. Autor nad każdym ruchem narratorki zatrzymuje się na długość całego rozdziału. W ten sposób wykrycie sprawców zabójstwa Miguela Desverne’a, wskutek podsłuchania przez nią rozmowy rozciąga się na całą część powieści poświęconą jej kontaktom z Javierem Diaz-Varelą (również tym intymnym).

Od momentu wykrycia zbrodni, Maria ma problem moralny. Pójść na policję i powiedzieć, czego się dowiedziała, czy raczej nie. Decyduje się na zachowanie tajemnicy. W tym, że podjęła trafną decyzję utwierdza ją, po dwóch latach, widok Javiera Diaza-Vareli i Luisy Alday, siedzących razem przy stoliku, w restauracji, wpatrzonych w siebie, wyraźnie zakochanych, rozmawiających z niezwykłym wprost ożywieniem, jak niegdyś zakochani małżonkowie: Luisa Alday i Miguel Deverne, których w kafejce, przed pójściem do pracy, oglądała dyskretnie Maria.

Dla Luisy Alday krąg uczucia zamknął się na zabójcy jej byłego już męża, Javierze Diazie-Vareli, który wreszcie znalazł się u boku ukochanej i upragnionej kobiety (tu dopiero można powiedzieć: kobiety życia). Dla Marii sprawa jest też zakończona. Skoro oboje tak się kochają  … . Oficjalny zabójca Miguela Deverne’a, niejaki Canella zostanie z pewnością zamknięty w jakimś zakładzie psychiatrycznym, a rzeczywisty zabójca, na którym w każdym kraju ciążyłby zarzut sprawstwa kierowniczego, pozostanie na wolności i będzie się cieszył miłością kobiety, z którą nigdy nie mógłby się związać, gdyby żył jej mąż, który w tej sytuacji musiał zostać ofiarą przyjaciela rodziny i jego niespełnionej, chorej z pożądania miłości.

I tak powstała historia zbrodni doskonałej, no … prawie doskonałej. Tu przestrzega się czytelników powieści „Zakochania” i wszystkich członków DKK planujących pozbycie się małżonka ukochanej przez siebie osoby, czyli swojego rywala lub rywalki: nie ma zbrodni doskonałej. Bo też, wbrew pozorom, zabójstwo przedstawione w „Zakochaniach” dalekie jest od doskonałości. Przecież wystarczyło, aby Maria podzieliła się swoimi spostrzeżeniami z pierwszym lepszym oficerem policji. Policja po bardziej wnikliwym przesłuchaniu bezpośredniego sprawcy zbrodni, bez trudu odnalazłaby dowody przeciwko Javierovi Diaz-Vareli. A ten, zanim by do tego doszło, musiałby zaplanować kolejną zbrodnię doskonałą – pozbycie się niewygodnego świadka. Lepiej pozwolić by rzeczy rozwiązały się w naturalny sposób.

Ciekawa, nieco psychologizująca powieść. Treść przyciąga uwagę, jednak przy pomocy chwytów poniżej pasa, które stosuje Javier Marias. Czytając, czekamy na jakąś błyskotliwą akcję. A tu – cały czas aspekty psychologiczne, jak choćby podany wyżej opis wkroczenia Marii w rozmowę dwóch wspólników zbrodni. Widzimy tu szalenie hiszpański klimat. Nieco smętny nastrój jak we flamenco. Dużo tupania, machania rękami, pokrzykiwania i powiewania sukniami. Jednak taniec niezupełnie europejski, chociaż rzeczywiście bardzo interesujący. Można też doszukać się jakichś odniesień do teatru kabuki, albo do brazylijskiego serialu, gdzie akcja toczy się w czasie rzeczywistym: 45 minut życia – 45 minut serialu.

Na marginesie tych rozważań należałoby jeszcze zwrócić uwagę na sposób opowiadania. Autor, stuprocentowy mężczyzna, facet, a w dodatku Hiszpan, wciela się w rolę narratorki, pięknej kobiety, która wzbudza zainteresowanie mężczyzn (i pożądanie). Raczej rzadko spotykana sytuacja w literaturze. Ponadto zastanawiają nazwiska: autora i głównych bohaterów. No, bo autor to Javier Marias – bardzo znany pisarz w Hiszpanii i nie tylko tam. Zabójca z premedytacją – Javier Diaz-Varela, a odkrywca zbrodni – no właśnie – Maria, skromna pracownica wydawnictwa, mająca do czynienia z niezbyt udanymi literatami, budzącymi złość lub uśmieszek politowania. Zastanawiająca zbieżność? Ale może to tylko przypadek, a wszelkie podobieństwa do osób znanych w świecie literatury jest niezamierzone i całkowicie przypadkowe.

Adam Klupczyński

 

 

                                                 

 

Data ostatniej zmiany: 2015-04-15 06:33:05

Kalendarium - wydarzenia

Serdecznie zapraszamy na Rajd Rowerowy im. plut. Bolesława Bierwiaczonka 22 września 2019 r. (niedziela).  więcej › ›

IBUK Libra Paczka literacka Polona Fundacja Orange Biblioteka Narodowa Oferta biblioteki skierowana do czytelników niepełnosprawnych
facebook